PODZIEL SIĘ

Bardzo dobre widowisko mogliśmy obserwować na Wembley, gdzie Tottenham podejmował ekipę The Blues. Przed meczem ciężko było wskazać faworyta, choć eksperci większe szanse na zwycięstwo dawali The Spurs. Po wspaniałej walce w końcówce Chelsea Londyn wygrało 2-1, a bohaterem The Blues został Marcos Alonso.

Już w 4 min. meczu świetną okazję miał Morata. Moses świetnie dorzucił w pole karne, a niepilnowany Hiszpan oddał strzał głową obok bramki. Kilka minut później strzałem z dystansu odpowiedział Harry Kane. Po kilku atakach Tottenhamu, swoją okazję otrzymało Chelsea w postaci rzutu wolnego z dwudziestu paru metrów. Do piłki podszedł Alonso, który fantastycznie uderzył w prawy róg bramki. Lloris był w tej sytuacji bez szans i Chelsea objęło prowadzenie.

Tuż przed przerwą mógł wyrównać Eriksen, jednak jego strzał z rzutu wolnego przeleciał tuż obok słupka. Chwilę później w pole karne wpadł Kane, tym razem słupek uratował The Blues przed stratą gola. Tottenham naciskał, a kilkoma rewelacyjnymi interwencjami wykazał się Courtois.

W drugiej połowie dominowały Koguty, jednak nie przekładało się to na wynik meczu. W 74 min. meczu strzału z dystansu spróbował Willian i tym razem słupek uratował The Spurs. Na osiem minut przed końcem meczu z rzutu wolnego dośrodkowywał Eriksen. Batshuayi, który dwie minuty wcześniej zastąpił Moratę, próbował wybić piłkę na rzut rożny. Wyszło fatalnie, piłka po jego zagraniu głową wpadła do bramki i Tottenham mógł cieszyć się z remisu.

Ostatnie słowo należało jednak do Chelsea. Lewym skrzydłem pomknął Pedro, który zagrał do Alonso. Hiszpan wpadł w pole karne i z ostrego kąta przymierzył obok Llorisa dając Chelsea zwycięstwo i pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Oglądaliśmy bardzo wyrównane i emocjonujące widowisko godne derbów Londynu. Był to 105. bezpośredni pojedynek między tymi zespołami. Po raz 68 lepsze okazało się Chelsea Londyn.

Facebook Comments